• Wpisów:20
  • Średnio co: 73 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 17:46
  • Licznik odwiedzin:2 563 / 1537 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czas mijał nieubłagalnie a my z każdym dniem poznawaliśmy się coraz bardziej ! Uczyliśmy się i bawiliśmy jak najlepiej ! Razem z Fran oraz chłopakami spędzaliśmy każda wolna chwilę ! Jeśli chodzi o mnie i Leona było nam ze sobą dobrze , rozumieliśmy się i zawsze wspieraliśmy . Z każda minutą mojego życia zakochiwałam się w nim coraz bardziej i bardziej …jednak życie nie jest bajką i musimy być przygotowani na ciągłe zmiany , wybory i rozczarowania !

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powracam !
Hej miski wybaczcie za ta przerwę ale to z braku czasu Teraz juz jestem i mam nadzieje ze wy tez ! Zapraszam do dalszej czesci opowiadania o bohaterach z obozu
Jusia<3
 

 
Siedziałam wsłuchując się powolne bicie serca chłopaka . Było mi tak dobrze . Az wreszcie z mojej torebki wydobył się dźwięk telefonu . Na ekranie pojawiła się Francesca . Choć nie chciałam odrywać się od ciała Leona musiałam odebrać !
- Tak co się stało Fran ( zapytałam )
- Violu gdzie jesteś zaraz nasz występ a potem ogłoszenie wyników i przemowa dyrektora ( powiedziała z niepokojem w głosie )
- Spokojnie jestem z Leonem ! ( powiedziałam uspokajając )
- Aaa z Leonem , no dobrze ( zachichotała ) ale tak czy siak musicie zaraz przyjeżdżać
- Dobrze zaraz będziemy !
Rozłączając się spojrzałam na Leona . Nie chciałam się ruszać z miejsca . Było mi wspaniale .
-Musimy iść zaraz będzie koniec występów ! ( powiedziałam smutna)
- Ale tak mi tu dobrze z tobą ! ( odparł Leon )
- Wiem mi z tobą tez ale musimy iść nie chce zostawić Fran teraz potrzebuje mnie !
- Dobrze a więc chodźmy ! ( odparł Leon )
Wstaliśmy z miejsca i ruszyliśmy w stronę motoru Leona .Jeszcze raz spojrzałam w stronę morza , odwracając się chłopak objął mnie w tali i razem wolnym krokiem oddalaliśmy się od plaży . Z racji czego przyjechałam rowerem nie miałam co z nim zrobić .
- Wiesz co Leoś ja pojadę rowerem a ty weź motor .( zaproponowałam )
- Ooo nie, nie ma mowy ! Nie zostawię Ci tutaj samej jedziesz ze mną a ja potem wróce bo rower .
- Dobrze niech Ci będzie dziękuję ! ( uśmiechnęłam się do bruneta )
Razem wsiadaliśmy na motor i udaliśmy się w stronę lasu .
Będąc już przed bramą zsiadłam z motocykla i ruszyłam przodem . Nie chciałam wracać do Ludmiły ani pozostałych , najchętniej zostałabym sam na sam z Leonem . Podążaliśmy wraz z chłopakiem w stronę zebranego tłumu . Dyrektor za chwile miał wygłosić przemowę . Podeszliśmy do zespołu i stojącej obok Franseci . Z jednej strony byłam szczęśliwa bo miałam przy sobie przyjaciół , prawdziwych przyjaciół ale z drugiej nie miałam ochoty rywalizować z Ludmiłą . Musiałam pogodzić jakoś się z tym i spróbować cieszyć się tym co mam . Wreszcie na scenie pojawił się Pablo .
- Drogie dzieci ! ( zaczął ) Jestem ogromnie dumny z waszej pracy i wysiłku jakie włożyliście w pokazanie nam tego koncertu .Wszyscy jesteście niesamowicie zdolni i przyznam ze myślałem ze ten obóz będzie klapa ale teraz gdy na Was patrzę sadze ze było warto .
Dzięki Wam dostajemy propozycje z całego świata z konkursami i wycieczkami które będą Was kształcić . O tym porozmawiamy z ja chciałbym wspomnieć jeszcze o kolejnych zadaniach jakie was czekają . Wszystko na tablicy ogłoszeń a ja Wam już dziękuję! Chciałbym jeszcze wspomnieć ( zająknął się ) ze każdy zespół zasługuje na wygrana . Byliście wspaniali !
Po tych słowach zrobiło mi się trochę lepiej . Jedyne co teraz chciałam to być tutaj i niczym się nie przejmować ! Miałam koło siebie najwspanialszych ludzi pod słońcem .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wybaczcie , wybaczcie za ta przerwe ! Kompletnie nie miałam weny do pisania ani czasu Przepraszam mam nadzieje ze nie zapomnieliscie o mnie i bedziecie dalej czytac <3
  • awatar Pani Blanco♡: Boski.. masz talent, można Ci to powiedzieć bez jąkania :D Zapraszam do mnie, (odwdzięczam się za komki)
  • awatar Pani Blanco♡: Super, zapraszam do mnie :)
  • awatar Violetta ds Polonia: Jak zawsze generalny ♥ Doczekałam się wreszcie. Nikt nie zapomniał :* Czekam na następny rozdział ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wszyscy zebrani stali przed sceną i wyczekiwali na dyrektora . Dołączyliśmy do reszty zespołu i w grupce próbowaliśmy wytrzymać ten stres . Leon nie wypuszczał mnie z objęć ale szczerze nie chciałam aby to się stało bo przy nim cała zła energia uciekała .Wreszcie pojawił się Pablo i nie zwlekając ogłosił to co najważniejsze i zszedł ze sceny ustępując miejsca pierwszej grupie . Nie chcąc musieliśmy wystąpić na początku .
- Violetta , Leon , Diego i Marco na scenę –(zawołam patrząc na nas Pablo )
Wchodząc na scenę powtarzałam sobie ze dam rade , ze milion razy to robiłam .
Nawet się nie spostrzegłam a Leon włączył muzykę wszyscy ustawiliśmy się jak należy i zaczęliśmy …Pomimo moich obaw wyszło nawet lepiej niż na próbach pomimo jednego małego kroczku w którym się nie co pomyliłam ! Gdy skończyliśmy cała zła energia uciekła a ja bezmyślnie rzuciłam się w ramiona Leona . Chłopak nie miał nic przeciwko i tez mocno mnie przytulił . Schodząc ze sceny byłam tak szczęśliwą jak nigdy wszystko się udało . Rozmawiając z chłopakami zobaczyłam Ludmiłe która szła w nasza stronę .
- Oo ty jesteś Violetta tak ? ( spytała ) nie zdobędziecie nawet jednego punktu , jesteście beznadziejni ! A ty ( zwróciła się w moja stronę ) myślisz ze jesteś tutaj najlepsza co ? Nawet nie igraj ze mną bo pożałujesz tego ! To na scenie to był jakiś kabaret haha !
Po tych wszystkich oszczerstwach nie wytrzymałam . Nie byłam nawet w stanie wydusić jednego słowa . Po tym co przeszłam aby stanąć na tej scenie nie miałam siły na to . Odwróciłam się , otarłam łzy spływające mi po policzkach i pobiegłam przed siebie . Będąc za drewnianym domkiem z dala od placu zobaczyłam rower , nie myśląc nawet co robie wsiadłam na niego i ruszyłam przed siebie . Nie było to w moich planach ale nie myślałam wtedy chciałam usiąść gdzieś sama ,w ciszy i spokoju . Kiedyś nie pomyślałabym ze ktoś w taki sposób doprowadzi mnie do płaczu . Widać wiele się zmieniło w tym ja sama !

Leon
Nie mogłem zostawić Violetty samej sobie . Musiałem cos zrobić . Przejęła się słowami Ludmiły ale ja to rozumiem . Podążyłem w stronę gdzie zniknęła dziewczyna . Nie było ani śladu jej wiec wziąłem motor i ruszyłem leśna droga . Miałem przeczucie ze jest na plaży tam gdzie byliśmy razem po raz pierwszy . Bez zastanawiania udałem się tam . Będąc na miejscu zauważyłem dziewczynę w pięknej sukience siedzące nad brzegiem morza . Byłem spokojniejszy gdzie zobaczyłem ja cała i zdrową .



Violetta

Musiałam przemyśleć to co się zdarzyło . Nie miałam siły wracać tam i udawać ze nic się nie stało . Tak naprawdę to nic takiego ale jednak słowa ranią ! Ocierając łzę spływająca po policzku zauważyłam że ktoś za mną stoi , Przestraszyłam się , odwróciłam głowę i ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam Leona delikatnie uśmiechającego się do mnie !
- Viola wszystko dobrze ? ( spytał siadając obok mnie )
- Tak teraz już tak ! Skąd wiedziałeś ze tu będę ? ( zapytałam ciekawa )
- Po prostu miałem przeczucie . Violetta nie mogłem Ci zostawić samej , wiem jak stresowałaś się przed występem i jak te słowa Ci zabolały ale musisz umieć postawić się ! Ludmiła nie spocznie dopóki nie zniszczy tego co staje jej na drodze do wygranej . A ty musisz być silna i się nie dawać !
- Wiem Leon dziękuję ! Dziękuję ze zawsze jesteś kiedy Cię potrzebuje !
- Violetta popatrz na mnie ! Zawsze będę , kiedy tylko będziesz mnie potrzebować .
Nasze spojrzenia się spotkały . Leon delikatnie położył ręce na policzkach i otarł mi łzy . Zbliżył się a wtedy nasze usta się złączyły . Nasz pocałunek był wspaniały ,
Chłopak okazał się czuły i namiętny . Nie chciałam żeby ta chwila się skończyła .
Po pocałunku Leon jeszcze raz głęboko popatrzył mi w oczy po czym mocno przytulił . Nie ukrywałam ze mi się to podoba . Wtuliłam się w jego ramię i otumaniona morskim powietrzem wsłuchiwałam się w szum fal !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest pocałunek ! *.* Haha nareszcie doszlismy do tego momentu Dziekuje za komentarze ^^ Postanowiłam ze włacze w opki krótkie mysli innych bohaterów . Bo do tej pory poznawalismy tylko Violke a teraz bedziecie mogli przeczyac mysli innych
czyasz--komentujesz--motywujesz !
Jusia!
 

 
Reszta wieczoru upłynęła nam na rozmowie . Nie myliłam się dziewczyna rozumiała mnie jak nikt inny . Wiedziałam ze mogę na nią liczyć . Jestem szczęśliwa tutaj i cieszę się ze cos mnie podkusiło aby spróbować swojego szczęścia tutaj .
- Idę spać Fran jutro jest zaliczenie a ja chce być w pełni wypoczęta ! Dziękuje za ta rozmowę ! ( przytuliłam dziewczynę )
- Nie ma za co pamiętaj ze zawsze możesz na mnie liczyć ( uśmiechnęła się brunetka )
Szczęśliwa położyłam się i rozmyślałam o jutrzejszym dniu . W końcu znużona zasnęłam .
Wstałam o 6.30 bo z nerwów nie mogłam spać .Wreszcie nadszedł ten dzień . Zwlekłam się z łóżka i po cichu poszłam do kuchni . Napiłam się mleka a ze nie chciało mi się spać podarzyłam w stronę szafy wyjmując z niej różową sukienkę i kwiecista spódniczkę przygotowana specjalnie na dzisiejszy występ !
Założyłam i przejrzałam się w lustrze . W mojej głowie było pełno myśli , jedne były pozytywne drugie zaś negatywne przez co coraz bardziej denerwowałam się przed zaliczeniem . Wmawiałam sobie ze robiłam to tysiące razy ale nie była to taka publiczność i znowu do mojej głowy napływały złe myśli . Postanowiłam zebrać się w sobie ale nie było to łatwe za kilka godzin miałam zrobić to co zawsze na próbach lesz nieco inaczej .
Aby się czym zająć założyłam słuchawki na uszy i ponownie się położyłam przymknęłam oczy i wsłuchałam się w spokojna nutę Po jakimś czasie. Poczułam siadająca obok mnie osobę otworzyłam oczy ale na szczęście była to tylko Fran .
- Hej a ty co już gotowa ? ( zapytała ze zdziwieniem )
- Tak , wstałam 2 godziny temu nie mogąc spać ze stresu . (odpowiedziałam )
- Oo rozumiem , ale nie masz się czym martwic to tylko zaliczenie i pokazanie co umiemy
-Ty chcesz mnie zdołować czy pocieszyć ? ( zapytałam )
- No pewnie ze pocieszyć ale tak naprawdę nie masz się o co martwic jesteś przygotowana i nic tego nie zmieni .
- No nie wiem .. dobra zbieramy się bo za godzinę musimy być na placu ( powiedziałam )
- Okej to ja się wyszykuje i możemy iść !
Gdy stałyśmy na placu wokół nas zbierali się pozostali uczestnicy . Emocje były ogromne .
Było to nasze pierwsze zaliczenie i od tego zależała pierwsza ocena dyrektora ale i to jak nas zapamiętają . Na drewnianej tablicy obok była wypisana kolejność występów . Nie mogłam w to uwierzyć gdy zobaczyłam ze ja z chłopakami jesteśmy pierwsi w kolejce . Byłam tak zestresowana jak nigdy w życiu nie wiedziałam co się ze mną dzieje !
- Francesco ( powiedziałam ze strachem w głosie ) idę się napić i ochłonąć do pokoju …zaraz przyjdę !
- Dobrze idź ja tutaj poczekam ! I nie przejmuj się tak będzie dobrze 
Nie docierało do mnie nic , Nie mogłam pozbierać myśli! Skierowałam się w stronę hotelu .
Weszłam i opierając się o ścianę nie mogłam iść dalej . Wreszcie usłyszałam męski głos .
- Hej Violu co ty tu robisz zaraz są występy !?
Otwierając oczy zauważyłam Leona . Stał on i wpatrywał się swoimi niebieskimi oczami .
- Leon ja nie dam rady ! Czuje ze cos zawale , pierwszy raz mam taka tremę . ( powiedziałam opuszczając głowę )
- Hej Violetta popatrz na mnie !! Dasz rade , jesteś niesamowita , od przyjazdu nic innego nie robisz tylko ćwiczysz , nie możesz tego zawalić jesteś za dobra . Posłuchaj będę przy tobie co by się nie działo możesz na mnie liczyć .
Powiedział to takim miękkim i czarującym głosem po czym delikatnie położył swoje ręce na moich policzkach i chcąc mnie pocałować przybliżył się . Nie ukrywałam ze nie chce ego bo byłoby to najlepsze co mnie dziś do tej pory spotkało . Nagle jak na złość zadzwonił dzwonek oznaczający zebranie się wszystkich na placu . Leon nawet nie drgnął ale wiedząc ze musimy się zbierać pocałował mnie delikatnie w policzek i spojrzał mi głęboko w oczy .
- Wszystko będzie dobrze . ( powiedział pocieszając mnie )
- Dziękuje Ci Leon !
Przytulając się do siebie opuściliśmy hotel i udaliśmy się w stronę tłumu .
~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wybaczcie ze wczoraj nie było ale nie mogłam
Mam nadzieje ze sie podoba i bedziecie komentować ^^
Dzieki <3
czytasz--komentujesz--motywujesz !
Jusia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Spędziliśmy tak cała przerwę aż w końcu musieliśmy iść na próbę piosenki bo teraz była nasza kolej na sale muzyczna .Kiedy doszliśmy na miejsce zabraliśmy się do pracy . Diego z Marco przygrywali na gitarach a my z Leonem bawiąc się na scenie śpiewaliśmy nasz kawałek . Wyszło świetnie , trzeba połączyć to jeszcze z choreografia i będzie wspaniale .
Ostatnie co zostało nam zrobić to dobrze się jutro bawić i zaliczyć zadanie !
- no to co na dzisiaj koniec ( uśmiechnęłam się do chłopaków )
- no na to wygląda jesteśmy gotowi na jutrzejszy występ . ( powiedział z entuzjazmem Leon )
Odruchowo zbliżyliśmy się do siebie i przytuliliśmy . Było to cudowne bo znowu poczułam jak bym znała ich od przedszkola . To uczucie ze mam ich wszystkich i mogę na nich liczyć , ze jesteśmy jedna wielka rodzina tutaj było wspaniałe . Nikt nie dawał mi tyle radości i energii co oni . W miłej atmosferze opuściliśmy sale i udając się do hotelu nadal żartowaliśmy i śmieliśmy się ze wszystkiego . Nagle popatrzyłam w dal , zatrzymałam się na pięknym widoku otaczającym to miejsce . Chłopaki ruszyli przodem ale Leon postanowił poczekać na mnie i razem przyglądaliśmy się płynącej wodzie . Nagle ocknęłam się i zobaczyłam ze przed hotelem nie ma nikogo po za mną i Leonem .
- O jej wybacz zamyśliłam się .( powiedziałam usprawiedliwiając się )
- Nic nie szkodzi . Ja tez tak czasami mam !
- to co idziemy ( powiedziałam ruszając do drzwi )
Zatrzymaliśmy się przed drzwiami do mojego pokoju . Chciałam się pożegnać ale przychodziło mi to z wielkim trudem .
- No to co do zobaczenia ( wreszcie zebrałam się w sobie )
- Violu ! ( powiedział Leon zatrzymując mnie )
Po czym zbliżył się i delikatnie pocałował w policzek .
- Widzimy się jutro ( szepnął mi do ucha i odszedł )
Choćby nie wiem jak bym się starała nie mogę przejść obok chłopaka do którego cos czuje . Zachowuje się jak kompletna idiotka ( pomyślałam ) ledwo wywiązałam się z jednego związku i pakuje się w drugi . Sama już nie wiedziałam co myśleć i co robić . Myślała ze przyjeżdżając tutaj odpoczną od miłości ale nie mogę od tak zapobiec o Leonie . Musze pogodzić się z faktem ze cos czuje do Leona i tylko ona daje mi taka siłę i poczucie bezpieczeństwa . Weszłam do pokoju i rzucając torbę położyłam się na łóżku .
- O a ty co ? Próba wam nie poszła ? ( spytała zatroskana Fran )
- Nie to nie to ! ( odrzekłam z głowa w poduszce )
- Yhyy chodzi o Leona ? Zgadłam ?
- Skąd wiesz ? ( energicznym ruchem wstałam i spojrzałam w stronę Fran )
- Bo trochę Cię już znam Violu .Powiesz mi wreszcie o co chodzi ?
- No bo ….no bo widzisz ..
Nie wiedziałam jak to powiedzieć , z jednej strony rzucało mi się milion słów aby określić to co czuje a z drugiej miałam pustkę .
- Jesteś w nim zakochana tak ? ( rzekła prosto z mostu dziewczyna )
- Pamiętasz o czym gadałyśmy nad jeziorem …ze chce zacząć wszystko od nowa , tutaj jest mój świat i może faktycznie tak ma być może Leon jest częścią tego co chce tutaj doświadczyć . Nie tak miało to wszystko wyglądać ale to co się tutaj dzieje jest magiczne . Przy Leonie czuje się inaczej , nie jest już tak jak było w Buenos Aires , wszystko się zmieniło . Tutaj mogę zacząć nowy rozdział w moim życiu i czuję ze to właśnie Leon będzie jego częścią .
~~~~~~~~~~~~~~~~
Bardzo chciałam podziekowac za te słowa i wasze komentarze które napisaliscie . Dzieki jestescie cudowni <3
Kolejny rodział juz jutro
czytasz--komentujesz--motywujesz!
Jusia!
 

 
Gdy zbliżały się godziny naszej próby byłam cała w promykach nie mogłam uwierzyć ze to Leon tak na mnie działa i ze od mojego przyjazdu sama nie mogę siebie poznać . Postanowiłam nie myśleć tyle o tym tylko więcej skoncentrować się na muzyce w końcu po to tu przyjechałam ale tez aby zapomnieć o zranionych uczuciach i niemiłych zdarzeniach jakie doznałam w Buenos Aires . Musiałam ochłonąć aby normalnie funkcjonować .
- Jak się czujesz ? (zapytałam zatroskana o stan przyjaciółki . )
- Trochę lepiej ale i tak więcej nie tknę alkoholu !
- Tak tak oczywiście ( zaśmiałam się ) ja musze lecieć na próbę będę gdzieś tak wieczorkiem
- Dobra ja też musze się zwlec i iść na ćwiczenia . Ale nie ręczę za siebie jak ta blondi będzie jeszcze mi cos wypominała ..
- Tylko się nie pobijcie , bo już jesteś w opłakanym stanie a chcesz więcej kłopotów .
- Dobra idź już do na tą próbę bo Leoś będzie się niecierpliwił ( powiedziała śmiejąc się )
- Francesca błagam cię przestań w kółko o tym gadać .!!
Wyszłam . Idąc na sale taneczna zastanawiałam się jak to ja nad wszystkim i zamyślona niechcący na kogoś wpadłam . Podniosłam głowę i zobaczyłam Leona .
-Ojej wybacz zamyśliłam się . ( powiedziałam )
- Nic nie szkodzi , to moja wina ..idziesz na próbę ?
- Tak a ty ?
- Ja tez tylko zapomniałem telefonu z pokoju ale …to nic ważnego pójdziemy razem .
I wyszliśmy z hotelu . Rozmawialiśmy nad układem i piosence . Tak naprawdę przytakiwałam tylko co chwila i wsłuchiwałam się w delikatny głos chłopaka który zawsze mnie czarował . Po kilku minutach byliśmy na miejscu . Diego i Marco już tam byli wiec nie marnowaliśmy czasu i zabraliśmy się za ćwiczenia . Cały czas chłopaki wprawiali mnie w dobry humor . Nie mogłam przy nich się smucić . Zaczęliśmy próby od rozgrzewki .
Po włączeniu muzyki ustawiliśmy się i ruszyliśmy . Razem z Leonem staliśmy na początku a Marco i Diego z gitarami wykonywali swoje ruchy . Piosenka była rytmiczna i piękna wiec nie miałam problemu z dostosowaniem jej do sytuacji . Skończyliśmy układ opierając się o siebie z Leonem , będąc bardzo blisko . Uśmiechnęliśmy się i wpatrywaliśmy sobie w oczy .
- ehem ( krząknął Diego patrząc na nas )
- dobra to na dziś skończyliśmy układ wychodzi genialnie ( powiedziałam odwracając uwagę i oddalając się od Leona )
- to co teraz przerwa a potem piosenka ! to może pójdziemy cos zjeść do baru ?( zapytał Leon )
- no pewnie chodźmy ( powiedzieli Diego i Marco )
- ej ale ja mówiłem do Violi . !
Chłopaki się zatrzymali i popatrzyli na Leona . Musiałam cos zrobić bo atmosfera zrobiła się nieprzyjemna .
- Ej to może pójdziemy wszyscy razem , pogadamy , pośmiejemy się !
- Ja jestem za ( wykrzyknął zadowolony Marco )
- No a ty Diego ? Nie bądź taki ! Jak wszyscy to wszyscy !
- Dobra pójdę już niech Wam będzie .
Widziałam po minie Leona ze nie był zadowolony z towarzystwa chłopaków widocznie chciał zostać ze mną sam na sam ale trudno będzie wiele innych okazji a ja nie mogłam zostawić ich tak samych ., Czas mijał bardzo szybko na szczęście atmosfera się rozluźniła i wszyscy byli zadowoleni .

~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak sie podoba ? Smuci mnie ta mała ilosc czytajacych
czytasz--komentujesz--motywujesz !
Jusia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Resztę wieczoru spędziłam wracając do wszystkiego co stało się od mojego przyjazdu .O tym ze poznałam wspaniałych ludzi ale także o tym ze bezmyślnie zadłużyłam się w tajemniczym brunecie którego poznałam tamtego wieczoru na plaży . Wreszcie zmęczona i otumaniona leśnym powietrzem zasnęłam .
Obudził mnie brzękom szklanek który dochodzi z kuchni .
-Fran co robisz ? Która jest godzina ? ( powiedziałam na pół śpiącym głosem )
- Oj Violu przepraszam cię ale strasznie boli mnie głowa ..(powiedziała zmęczona dziewczyna)
- No nie ma co się dziwić ! Wczoraj nieźle zabalowałaś .( zaczęłam się śmiać )
- pamiętam tylko ze było nudo i poszłam do chłopaków , dużo gadaliśmy a potem Marco przyniósł wino ..i jakoś tak w towarzystwie czas zleciał
- Oj Fran masz szczęście ze nie mamy dzisiaj lekcji z dyrektorem  O której macie próbę ?
- Yy o 15 .00 idziemy na ostatnia próbę z tańca a potem jeszcze ćwiczymy piosenkę .A wy ?
- Ja z chłopakami jestem umówiona na 13.00 przećwiczymy jeszcze taniec a potem piosenkę .
- A znasz dokładny plan kiedy jest pierwszy występ ?
- Tak jutro są próby generalne na placu a pojutrze już mamy zaliczenie .
- Aha to mało czasu już nam zostało .. zaraz mi głowa pęknie ..
- trzeba było tyle nie pić  poczekaj zaraz przyniosę Ci jakieś leki od pielęgniarki .
- tylko błagam nie mów im ze mam kaca bo wywala mnie stąd .
- dobrze dobrze ubiorę się i pójdę .
Gdy wyszłam z pokoju natknęłam się na wychodzącego z hotelu Diego .
-Hej Violu ( powiedział z uśmiechem jak by nigdy nic się nie stało )
- Część !
Odpowiedziałam równie uśmiechnięta , cieszyłam się ze chłopak nie ma do mnie urazy za to ze go otrąciłam .
- Jak się miewa Francesca ? ( powiedział troszcząc się o dziewczynę .)
- No właśnie nie za bardzo ma strasznego kaca idę po proszki do długo biedaczka nie wytrzyma ( powiedziałam śmiejąc się ) a jak Marco ?
- Noo nie jest żle , wyjdzie z tego
Rozmawialiśmy po czym musieliśmy się rozstać . Ja udałam się w stronę pielęgniarki a Diego zniknął za hotelem . Cieszyłam się ze miedzy nami jest wszystko ok. . Wzięłam tabletki i popędziłam do koleżanki.
- Hej już jestem ( wykrzyknęłam )
- Boże Violka nie krzycz tak !!
- Ojej przepraszam nie chciałam , rozmawiałam z Diego twój przyjaciel ma się dobrze 
- Co jaki przyjaciel ,aaa chodzi Ci o Marco to przez niego czuje się teraz tak okropnie …( ubolewała dziewczyna ) yyyy Violu Leon tutaj był szukał Cię ale jak powiedziałam ze wyszłaś to kazał Ci tylko przekazać żebyś była na próbie ale sadze ze to tył tylko pretekst żeby Cię zobaczyć . Hmm co się wczoraj wydarzyło ( dociekała Fran )
- Oj nic się nie wydarzyło po próbie pojechaliśmy na plaże i przegadaliśmy prawie cały czas . Nie masz się o co martwic nic się nie stało 
Musiałam powiedzieć jej ze nic nie wydarzyło się miedzy nami bo faktycznie tak było ale moje serce podpowiadało mi inaczej . Cały czas nie mogłam wyrzucić z głowy widoku Leona , jego uśmiechu , delikatnych słów , i czułych gestów , To wszystko wzbudzało we mnie jeszcze większą satysfakcje . Pomimo tego ze zostałam już zraniona przez niefortunna miłość nie mogłam już nic zrobić . Czułam cos do Leona i to było silniejsze ode mnie .
~~~~~~~~~~~~
Mam takie wrazenie ze nie ciakawia Was opki
No nic szkoda
I tak dziekuje za komku <3
czytasz--komentujesz--motywujesz !
Jusia!
 

 
Siedzieliśmy z Leonem rozmawiając o wszystkim i o niczym . Słuchał moich opowiadań uważnie i starał się dowiedzieć jak najwięcej z mojego życia ! Nie miałam mu nic do ukrycia wiec zaczęłam opowiadać . Dużo śmialiśmy się i żartowaliśmy .Gdy przyszedł czas na niego nie musiałam udawać znudzenia . Chętnie wsłuchałam się w delikatny głos chłopaka . Wreszcie zaczęło robić się ciemno niechętnie chciałam przerywać te chwile ale musieliśmy się zbierać .
- Dziękuję ze mnie tu zabrałeś to naprawdę to cudowne miejsce .
- Tak to prawda ! Lubię tutaj przyjeżdżać ! Gdy chce o czymś zapomnieć lub wyciszyć się to pomaga Możemy tutaj przyjeżdżać kiedy tylko zechcesz .
-Zgoda a teraz naprawdę jedzmy bo nie chce tutaj nocować .
I ruszyliśmy , nawet się nie spostrzegłam a byliśmy już pod hotelem . Leon zaparkował swój motor w drewnianym składziku i oboje udaliśmy się do hotelu . Stanęliśmy przed drzwiami do mojego pokoju wzajemnie patrząc sobie w oczy .
- To był wspaniały dzień .
- Dla mnie tez 
Uśmiechając się brunet pochylił swoja głowę i pocałował mnie delikatnie w policzek po czym zniknął za ścianą .Byłam wniebowzięta opierając się o ścianę uśmiechnęłam się sama do siebie . Stojąc kilka minut na korytarzu otrząsnęłam się i weszłam do pokoju . Ku mojemu zdziwieniu Fran tam nie było jedyne co zauważyłam to kartkę na stole . Przeczytałam :
- Violu jestem u Marco i Diego . Nie chciało mi się czekać tak długo na ciebie a oni tez potrzebowali towarzystwa wiec poszłam . Nie martw się o mnie .
Gdy to przeczytałam odetchnęłam z ulgą . Postanowiłam iść po koleżankę .
Gdy byłam pod drzwiami chłopaków otworzył mi Diego .
- Cześć jest tutaj Francesca ? ( zapytałam )
- Hej ( śmiejącym się głosem odpowiedział ) tak jest !
- Z czego się śmiejesz ?
- Jak wejdziesz to sama zobaczysz !
Po wejściu do pokoju chłopaków zobaczyłam kompletnie pijana Fran a razem z nia Marco .przytulonych i lezących na łóżku
- No nie żartujecie sobie ? ( zapytałam już poważnym tonem )
- No nie gniewaj się jakoś tak wyszło dziewczyna potrzebowała towarzystwa a nie zaprzeczysz ze z nami jest zawsze dobra zabawa .
- Diego czy wy zwariowaliście ? Z wami jak z dziećmi . I co postanowili się pocieszać nawzajem z Marco .?
- No wiesz ze nawet się dogadują i byłaby z nich fajna para . ( powiedział znowu żartując Diego )
- Och przestań już ! i pomórz mi ich rozdzielić . A tak z ciekawości długo oni tak już leża .
- No wiesz najpierw sytuacja była opanowana a potem Marco przyniósł wino i tak zaczęli z Fran rozmawiać . A potem to już było tylko ciekawiej zaczęli się przytulać i śpiewać .
( opowiadał śmiejąc się Diego )
- No to było ciekawie
Teraz i ja zaczęłam się śmiać . Razem z Diego przyprowadziłyśmy Fran do naszego pokoju i położyliśmy na łóżku . Staliśmy teraz tak blisko siebie a Diego to wykorzystał . Zaczął powoli zbliżać swoje usta do moich . Nie mogłam na to pozwolić i lekko go odepchnęłam
dając mu do zrozumienia ze nie chce tego .
- Ok. to może ja już lepiej pójdę ( powiedział stanowczym głosem )
- Diego tak będzie najlepiej !
Powiedziałam to chcąc mu wytłumaczyć dlaczego nie chciałam go pocałować . Wiedziałam ze tak będzie najlepiej dla mnie , dla zespołu i zrobiłam to myśląc o Leonie bo chcąc czy nie chcąc coś do niego czułam .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Skonczone <3 Macie kolejny rodział ^^ Mam nadzieje ze sie podoba
czytasz--komentujesz--motywujesz !
Jusia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Otwierając ja zobaczyłam napis i przeczytałam go w myślach . Z początku nie mogłam nic zrozumieć , literki plątały mi się i myliły byłam tak zestresowana . Wreszcie czytając powoli i ze zrozumieniem rozumiejąc sens zdań uśmiechnęłam się nie ukrywając już niczego :
-Spotkamy się po lekcjach ? Mam dla ciebie niespodziankę 
Zamyśliłam się i po kilku sekundach wiedziałam co napisać .
-Tak 
Patrząc czy dyrektor nie widzi także dyskretnie podałam kartkę chłopakowi przy czym spostrzegłam uśmiech na jego twarzy . Próbowałam skupiłam się na lekcji choć nie było to łatwe bo cały czas miałam w głowie tylko te dwa zdania . Wiele pytań krążyło po mojej głowie nie byłam w stanie załapać niczego z lekcji . Po wykładzie mięliśmy już tylko czas dla siebie . Opowiedziałam Fran o kartce i o tym żeby nie czekała na mnie bo nie wiem kiedy wrócę Gdy wyszłyśmy naprzeciwko stał Leon ze swoim czarnym lśniącym motorem . Francesca uśmiechnęła się do mnie tajemniczo i udała się w stronę pokoju , Ja natomiast śmiejąc się podeszłam do Leona .
-Jedziemy gdzieś motorem ? ( zdziwiłam się )
- Tak i nie gdzieś tylko zabieram się w moje tajemnicze miejsce  ( roześmiał się chłopak )
- No dobrze a po co nam koszyk ? ( mównic spojrzałam na drewniany koszyk leżący na siedzeniu )
-A to kolejna niespodzianka  Wsiadaj i trzymaj się mocno !
Brunet podał mi kask i pomógł wsiąść na czarnego rumaka ( xd ) Jechaliśmy przez lasy i nieznane mi okolice Az zatrzymaliśmy się przy jakimś drzewie .
- I co to tu ? ( zapytałam ze zdziwieniem )
-Haha niee tu już niedaleko ale żeby zrobić większe wrażenie nie możesz nic widzieć .
Przez resztę drogi oczy zasłonięte miałam chustka i mogłam się tylko domyślać gdzie i jak jedziemy . Gdy już rzeczywiście byliśmy na miejscu Leon powoli pomógł mi zejść . Po czym wziął za rękę i delikatnie prowadził . W pewniej chwili poczułam lekki powiew wiatru i szum morza .
-Jesteśmy na miejscu ! Gotowa ?
Jego głos sprawił ze poczułam się jak bym była w niebie . Zdjęłam chustkę i ku mojemu zdziwieniu zauważyłam wodę a wokół niej pełno roślinności i pięknych kwiatów .
- O jej tak tu pięknie . ( powiedziałam nadal zauroczona widokiem )
- To jeszcze nie koniec niespodzianek ! Biorąc koszyk udaliśmy się w zacisze miejsce przy plaży . Było to chyba najpiękniejsze miejsce w jakim byłam . Usiadłam na kocu i wpatrywałam się w widoki .

~~~~~~~~~~~~~~~~
Wasze przypuszczenia były trafne <3 Mamy romantyczne chwile nam morzem Jestescie ciekawi co bedzie dalej ?
Juz jutro nowy rodział *.*
czytasz --komentujesz--motywujesz !
Jusia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Po powrocie do pokoju Fran już tam była ! Leżała sobie na kanapie ,oglądała telewizje i wcinała ciastka 
- Hej Fran ( powiedziałam radosnym tonem )
- O cześć Violu i jak próba się udała ?
-No było wspaniale byłabym wcześniej ale poszliśmy jeszcze do chłopakow obmyślać naszą nazwę zespołu !
-O to fajnie ze u ciebie wszystko się układa w zespole !( powiedziała smutno )
- No po twojej minie widzę ze spotkanie z blond się nie udało !
- No nie udało to mało powiedziane , było tragicznie ja nie wiem jak by zakończymy to zadanie . Wszystkiego się czepia jest nieznośna . Mam nadzieje ze minie jej ten humorek bo dłużej z nią nie pociągniemy . Ale nie mówmy już o tym  Jak tam z chłopakami ?
- No powiem Ci ze świetnie się dogadujemy ,musisz ich poznać sa cudowni 
- Mówiąc oni masz na myśli Leona tak ? ( powiedziała patrzac na mnie z uśmiechem )
- Oj Fran ( zaśmiałam się ) jego tez bardzo lubię ale pracujemy ze sobą i nic więcej
- Yhy no dobra nie chcesz to nie mów ale ja i tak wiem co czujesz
- Dobra dobra nie bądź taka mądrą  Resztę wieczoru spędziłyśmy na gadaniu i oglądaniu horrorów. Filmy był straszny ale byłyśmy razem wiec nie było powodu do strachu .
Nawet się nie spostrzegłyśmy kiedy przytulone do siebie usnęłyśmy , Gdy obudziłam się pierwsza wstałam i zaczęłam szturchać koleżankę
-Fran pobudka ! Dzisiaj mamy pierwsza lekcje . Trzeba wstać ! ( potrzaskałam na pół przytomną dziewczynę .)
Z racji czego był to obóz muzyczny z dala od domu dyrektor postanowił ze co dzień w godzinach wolnych od prób będziemy mieli 2 godziny zajęć żeby nie odrywać się od nauki i być na bieżąco  Nie ucieszyło nas to wszystkich ale co zrobić , nie jest to tak dużo zajęć jak miałam w Buenos Aires ale jakoś przetrzymamy wszyscy .
Gdy Fran już oprzytomniała razem zjadłyśmy tosty i udałyśmy się na sale gdzie miały zaczynać się lekcje . Było to wielkie pomieszczenie z krzesłami i wielkim monitorem na ścianie . zajęłyśmy wolne miejsca i czekaliśmy na innych . Do Sali po kolei schodzili się pozostali uczestnicy obozu . Nic nie ucieszyło mnie dzisiaj bardziej jak widok znajomego mmi już bruneta i jego paczki . Nie chciałam poznać po sobie tej radości bo Fran od razu zaczęła by rzucać swoje teksty o zauroczeniu , a wiec siedziała kontem oka zerkając na siadających obok nas chłopaków . Gdy Pablo pojawił się w Sali wszyscy umilkli i skoncentrowali się na wypowiedzi dyrektora . Po pewnym czasie na monitorze pojawiły się notatki z Fizyki które musieliśmy przepisać na własne arkusze . Po chwili zauważyłam Leona podając mi dyskretnie kartkę . Otwierając ja zobaczyłam napis i przeczytałam go w myślach …..
~~~~~~~~~~~~~~~~
No i jak ? Co myslicie o kolejnym rozdziale ?
Jak myslicie co Leon napisał Violce na kartce ?
czytasz --komentujesz --motywujesz !
Jusia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Gdy byliśmy już na miejscu Diego otworzył wielkie drewniane drzwi a my weszliśmy do środka . Sala taneczna wyglądała cudownie była wyposażona w potrzebne do pracy akcesoria .Zrobiła na nas wszystkich wielkie wrażenie .
-No to co zaczynamy może najpierw wszystko obgadamy a potem spróbujemy .( powiedział zdecydowanie Leon )
- Dobra no to chodzicie pokażę Wam kilka kroków i razem to jakoś to razem poskładamy .
Bawiliśmy się świetnie wszyscy mieli mase pomysłów i tyle energii ze moglibyśmy wymyślać i wymyślać te układy .Kiedy wreszcie zdecydowaliśmy się na jedno zatańczyliśmy je . Wymagało to jeszcze wielu poprawek i dużo godzin solidnej pracy ale cos już mięliśmy .
Chłopaki postanowili ze ja z Leonem będziemy tańczyć razem z czego się w głębi duszy ucieszyłam a oni będą robić za tło . przećwiczyliśmy jeszcze kilka razy nasza choreografie poprawiając jeszcze kilka elementów , Nawet się nie spostrzegliśmy a minęły 2 godziny i trzeba było ustąpić sali innym . Zabrałam sweterek i wyszłam razem z chłopakami .
- No nawet nieźle poszło jak na pierwszy raz , całkiem całkiem nam idzie razem .(powiedział z entuzjazmem Diego )
- No trzeba przyznać ze wyszło ciekawie teraz jeszcze tylko została nam piosenka do wybrania i …( zamyślił się Leon ) nazwa zespołu .
- A właśnie przecież my nie mamy nazwy ( zamyśliłam się )
- No to ca co czekamy ( zaczął uśmiechnięty Marco ) idziemy do nas i cos pokombinujemy !
-Ale teraz już tak od razu ? ( zapytałam ciekawa )
- Pewnie na co czekać  Pogadamy przynajmniej nie będziemy sami siedzieć w pokojach ,
- Dobrze niech Wam będzie ! ( powiedziałam rozradowana )
Wszyscy ruszyliśmy w stronę hotelu .Udaliśmy się do pokoju Diego i Marco ponieważ Leon ze względu na pokoje dwuosobowe nie mógł mieć z nimi . Gdy tylko znaleźliśmy się w ich pokoju zaszokował mnie bałagan jaki tam panował ale nie ma co się dziwić mieszkało tam dwóch chłopaków i nie mogłam oczekiwać porządku 
Od razu rozprzestrzeniliśmy się ja usiadłam na łóżku Leon na fotelu a chłopaki na krzesłach .
- No to co ma ktoś pomysł na nazwę ? ( odezwałam się pierwsza )
- Hmmm ( wszyscy w zamyśleniu próbowali cos wymyślić )
-Może szaloni artyści .? ( rzucił pomysłem Diego )
- Nie słabe ( odezwał się Leon ) Nam potrzeba czegoś co opisywało by nas wszystkich jednym słowem , co przedstawiało by nasz świat i to co kochamy .
- Leon jesteś genialny ! ( wykrzyknęłam z radością ) To jest to !!
- A możesz troszeczkę jaśniej Violu ? ( wszyscy ze zdziwieniem spojrzeli się w moja stronę )
- Nasz świat to jest to co oddaje nas wszystkich . Każdy ma świat związany z muzyka i to nas łączy  ( powiedziałam z entuzjazmem ) Jesteśmy jakby tym razem powiązani to Nuestro Mundo …….Długo rozmawialiśmy jeszcze z chłopakami , myślę ze znaleźliśmy rozwiązanie na nasza nazwę . Wszystkim bardzo przypadła do gustu . Teraz czuje się tak jak bym znała ich całe wieki !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zaczynaja sie robic juz coraz dłuzsze opowiadania ^^ Mam nadzieje ze sie podoba <3
czytasz --komentujesz--motywujesz !
Jusia!
 

 
Jechałyśmy z Francescą brzegiem rzeki rozmawiając o wszystkim ale także o swojej dawnej przeszłości . O tym co było w Buenos Aires o moim ojcu o chłopaku i tragicznej miłości .
Rozmawiało mi się z nią bardzo dobrze była to jedyna osoba która tak mnie rozumiała . Jechałyśmy brzegiem jeziora podziwiając piękne widoki i wdychając świeżym powietrzem . W Buenos Aires tego nie było , nie mogłam doświadczyć takiej ciszy i spokoju . Tutaj jest całkiem inaczej mogę odpocząć i zająć się tym co lubię .
Jednak nie zauważając nasza wycieczka dobiegała końca . Zbliżałyśmy się już do okolic gdzie znajdował się nasz hotel , najwyraźniej zrobiliśmy koło wokół letniska .
Zsiadłyśmy z rowerów po czy wprowadziłyśmy je do składziku i ruszyłyśmy w stronę pokoi .
- musimy częściej tak jeździć ( powiedziała z zadowoleniem Fran )
- no to było świetne ale moja kondycja nie jest taka wspaniała ( zaśmiałyśmy się )
Weszłyśmy do pokoju , położyłam się na łóżku aby odpocząć natomiast Fran wskoczyła do łazienki i szykowała się na próbę . A wiec i ja postanowiła się trochę ogarnąć i z nudów włączyłam telewizor .
-Dobra Violu ja lecę będę wieczorem to wszystko Ci opowiem !
- Papa powodzenia ! ( uśmiechnęłam się do Fran )
Długo leżałam i bezsensownie gapiłam się w telewizor . Gdy zostało niewiele czasu do wyjścia wstałam przebrałam się posprzątałam trochę w pokoju i nagle usłyszałam pukanie do drzwi . Pomyślałam kto to może być bo na pewno nie Fran nie skończyła by tak wczesanie . Podeszłam do drzwi i otworzyłam a w nich stał nikt inny tylko Leon .
- Cześć Leon wejdź proszę !
- Hej Violu to jak idziemy .
-Tak tak już się zbieram tylko usiądź poczekaj znajdę tylko sweter
Zaczęłam grzebać w szafie pospiesznie szukając różowego sweterka pasującego mi do sukienki .
- O jest ! Poczekaj jeszcze telefon i możemy iść .
Zamykając szafkę zaważyła na stoliku nocnym telefon chciała po niego iść ale nie patrząc pod nogi upadłam prosto na siedzącego na łóżku Leona . Nasze oczy się spotkały ,chłopak mocno mnie trzymał oboje uśmiechnęliśmy się do siebie . Nagle Leon chcąc mnie pocałować zbliżył się jeszcze bardziej ale nagle ….ktoś zapukał do drzwi . Szybko usiadaliśmy jak należy obok siebie mając niezręczne miny a zarazem uśmiech na twarzy .
-Proszę ( zawołam ze śmiechem )
To byli chłopaki którzy szli już na próbę .
- Ojej my chyba przeszkadzamy ale właśnie ..szliśmy na próbę i pomyśleliśmy
- Dobrze ze jesteście pójdziemy razem tez mieliśmy już wychodzić !
- No to co idziemy bo nam jeszcze sale zajmą .
- Tak idziemy tylko zamknę pokój 
Razem z chłopakami udaliśmy się do Sali tanecznej gdzie zaraz mięliśmy ćwiczyć nasz układ do zadania .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieje ze sie podoba <3
Widze ze mało osób czyta opki .. Nie wiem nie interesuja Was ..
No trudno moze jak beda dłuższe to bedzie lepiej
czytasz --komentujesz--motywujesz !
Jusia!
  • awatar Eres todo para mi: Świetny *-*
  • awatar Violetta ds Polonia: Cudowny <333 Jej Violetta wpadła na Leona ♥ To było słodkie *O* Czekam na nexta <3
  • awatar ♬Gotowy blog♬: JA przepraszam....czytam każdy rozdział ale na szybko i nie komentuje poprawie się obiecuje Fajny rozdział tak malutko brakowało a był by całus
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Obudziły mnie złociste promyki słońca przedzierające się przez zasłonkę . Po czym wstałam i odsłoniłam ja całkowicie , otworzyłam balkon a do pokoju wkradło się tyle pięknego i świeżego zapachu .Po cichutku aby nie obudzić przyjaciółki wyszłam na taras i zatonęłam w widoku .
-O widzę ze już wstałaś ( powiedziała znienacka Fran )
- Francesco ale mnie przestraszyłaś ( powiedziałam odwracając się do dziewczyny )
-Przepraszam nie chciałam ( powiedziała z chichotem w głosie ) zapowiada się piękny dzien.
-No to prawda . Taki odpoczynek był mi potrzebny , jest tu tak pięknie i spokojnie ( powiedziałam biorąc głęboki oddech i wsłuchując się w śpiew ptaków )
- o której macie próbę ( zapytała z pokoju Fran )
- o 14.30 mamy sale do tańca będziemy układać choreografie do pierwszego występu a potem zobaczymy a wy ? ( spytałam wracając do pokoju )
- my mamy o 13.00 przydzielona sale muzyczna wiec pewnie się miniemy .
-Noo ale mamy jeszcze sporo czasu wiec co robimy ?
- Najpierw może zjemy śniadanie a potem hmm widziałam rowery może wypożyczymy i pojeździmy po okolicy .
- To nie jest głupi pomysł wiesz !
Szybko z Fran zjadłyśmy śniadanie , ubrałyśmy się i ruszyłyśmy do drewnianego domku , gdzie wszystko się znajdowało .W pomieszczeniu siedziała Gabriela i Pablo !
- Dzień dobry ( powiedziałyśmy grzecznie )
- O witajcie dziewczynki , co tak rano wstałyście przecież dopiero 9.15 ( odpowiedziała Gabriela )
- Tak ale chciałyśmy pozwiedzać okolice mamy jeszcze trochę czasu do prób a i trochę ruchu nam nie zaszkodzi
- No dobrze jeśli jesteście chętne idźcie z Pablo on pokażę wam składzik a w nim rowery weźcie sobie jakie chcecie .
- Dobrze dziękujemy .
Razem z dyrektorem udałyśmy się do pomieszczenia pełnego wszelkich pojazdów
-No to nie będziemy się tutaj nudzić ( powiedziała Fran patrząc na wszystkie sprzęty )
- Z pewnością ! ( odpowiedział Pablo i uśmiechnął się do nas )
Proszę bardzo tutaj sa rowery wybierzcie sobie które chcecie .
Razem z Fran po zastanowieniu wzięłyśmy pojazdy i ruszyłyśmy ścieżka w stronę lasu .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tak tak wiem krótkie ale jeszcze tylko troche i akcja sie rozwinie a i opki bedą wieksze <3
Mam nadzieje ze to sie podoba *.*
czytasz --komnetujesz --motywujesz !
Jusia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Razem z chłopakami przegadaliśmy prawie cały dzień gdy nagle przypomniałam sobie ze miałam wrócić do Fran .
- Dobra chłopaki to ja lecę bardzo miło mi się z Wami rozmawia ale musze iść do Fran pewnie się martwi .
- Widzimy się jutro na próbie . Przyjdziemy po ciebie ( powiedział z uśmiechem Diego )
- To wy poczeajcie tutaj a ja odprowadze Vilu .Zaraz przyjdę !
-Tylko się tam czasem nie zgub ! (wykrzyknął Marco )
Gdy chłopaki odeszli ,razem z Leonem udaliśmy się w stronę mojego pokoju.
- i jak chyba polubiłaś chłopaków ? ( zapytał )
-tak są tacy energiczni i zabawni ( zaczęłam się śmiać )
- naprawdę się cieszę ze jesteś z nami
- tak ja tez , lepszego zespołu nie mogłam sobie wymarzyć (na mojej trzy pojawił się uśmiech )
Gdy byliśmy już przed drzwiami do naszego pokoju nawet nie śniło mi się rozstawać się z przemiłym brunetem . Ale musiałam iść wytłumaczyć się Fran .
-Dobranoc Leon 
- Do jutra Violu , widzimy się na próbie !
Zamknęłam za sobą drzwi i zobaczyłam ze Fransesca nie śpi ! Podeszłam do jej łóżka i usiadłam .
- Fran przepraszam spotkałam chłopaków z zespołu i tak się zagadaliśmy ze straciłam poczucie czasu . Wybacz mam nadzieje ze się nie gniewasz .
- ….nie no pewnie ze nie ( odpowiedziała z uśmiechem ) rozumiem musieliście się lepiej poznać ,a ja się nie nudziłam tez spotkałam się z Ludmiła i Maxim .
- Oo tak ? No to opowiadaj jacy oni są . Dogadujecie się ?
- Nie powiedziałabym ze się dogadujemy ! Chłopak to znaczy Maxi jest bardzo sympatyczny od razu znaleźliśmy wspólny język ale z blondynka jest gorzej . Myśli ze wie wszystko i umie wszystko , chce wszystkimi rządzić i bawi się nami jak marionetkami , A twoja drożyna ja tam ?
- No ja nie mogę narzekać .Sami faceci ale myślę ze się dogadamy  Są przemili i pełni energii .
- No to wspaniale  Jutro pierwsze próby aż się boje co to będzie ! ( powiedziała wystraszona dziewczyna )
- Oj Fran nie martw się dobrze będzie ! Ide spać bo jestem padnięta pogadamy jutro !
-Dobrze Vilu odpocznij ! A nie powiedziałaś mi jak ten Leon gadałaś o zespole a o nim nic fajny chociaż jest ?
- I to bardzo ( uśmiechnęłam się sama do siebie ) Dobranoc Francesco <3
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Z czasem opowiadania beda robic sie coraz dłuzsze wiec nie przejmujcie sie *.*
Mam nadzieje ze sie podoba rodział
Czytasz --komentujesz--motywujesz !
Jusia !
 

 
Gdy byłyśmy już na miejscu wszyscy rzucili się na ogłoszenia tak jak by to było najważniejsze . Zdecydowałyśmy z Fran ze poczekamy i dopiero wtedy zobaczymy z kim przyjdzie nam pracować .Obie byłyśmy podekscytowane i pełne energii do pracy .
Podchodząc złapałyśmy się za rękę i wolno szukałyśmy swoich nazwisk na kartce .
- Jednak nie jesteśmy razem , przydzielono mnie do Ferro i jakiegoś Maxiego .( powiedziała ze smutkiem )
- No to jeśli nie jestem z tobą to z kim ? (szukając swojego imienia wzdychałam )
Wtedy zobaczyłam stojącą za mną osobę która cos mi pokazuje . To było moje nazwisko i pozostałych osób z którymi jestem w zespole . Przeczytałam z niedowierzaniem i usłyszałam męski głos .
-Znowu się spotykamy , a do tego jesteśmy razem w zespole ..no no …..ciekawie się zapowiada
Powiedział to takim czarującym głosem jaki lubiłam i który zawsze przyprawiał mnie o dreszcze .
- Cześć Leon miło Cie znowu widzieć ! ( Odwzajemniłam uśmiech który nie znikał z jego twarzy )
- To ja może wrócę do pokoju i poczekam tam na ciebie Violu ( powiedziała ze śmiechem w głosie Fran)
- To może dobry czas na przedstawienie Ci mojego zespołu ..naszego zespołu <3 Teraz jesteś już z nami ! Z czego ogromnie się cieszę !
- Tak bardzo chętnie poznam twoich kolegów ( odpowiedziałam )
- Chłopaki (krzyknął ) poznajcie Viole to ona będzie z nami w zespole .
- Ooo to ty jesteś Violetta .. miło Ce poznać . ( powiedział wysoki brunet w kręconych włosach ) Ja jestem Marco 
- Mi tez miło Cie poznać ! ( Odpowiedziała z szczerym uśmiechem na twarzy )
- Ładna , miła i pewnie utalentowana ..myślę ze się dogadamy ! Jestem Diego najfajniejszy z nich wszystkich 
-Ooo nie przeginaj Diego ( powiedział odszczekując się żartobliwie Leon )
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać a chłopaki drażniąc jeden drugiego żartowali z siebie .
Oni wszyscy byli tak radośni , atmosfera była przemiła . Bardzo się cieszyłam ze trafiłam akurat na nich . Czeka nas współpraca i cos czuje ze dobra zabawa

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziekuje za uwagi
Jesli chodzi o dłuzsze opowiadania to bedą !
Jak narazie mam napisane te rozdziały na brudno i sa krótkie ale z czasem beda one wieksze
czytasz --komentujesz--motywujesz !
Jusia !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Gdy się obudziłam i spojrzałam na zegarek była godzina 8 wiec miałam jeszcze trochę czasu przed wyjściem . Zerknełam na łóżko Fran ale jej nie było po chwili dziewczyna wyszła z łazienki .i z uśmiechem na twarzy powiedziała :
- Hej Violu wstawaj za godzinne musimy być na placu pani Gabriela ma ważne ogłoszenia .
- tak tak wiem już się zbieram
- kelnerka przywiozła nam rano śniadanie , chciałam poczekać ale nie mogłam oprzeć się tym widokiem 
- O tak wygląda smakowicie , dobrze to pędzę się ubrać i jak zjem możemy iść !
Po jakimś czasie byliśmy już na placu gdzie zbierali się pozostali uczestnicy obozu !
Atmosfera była wspaniała , niektórzy nucili jakieś melodie inni grali na instrumentach a pozostali śmiali się i tańczyli ! Wiedziałam że to moje miejsce , ze tutaj jest mój własny świat . Razem z Fran usiadłyśmy ale nie na długo od razu podbiegli do nas i z uśmiechem porywali nas do wspólnej zabawy .Niestety na miejscu zjawiła się znana już mi osoba pani Gabriela a z nią Palbo dyrektor . Ale nie to przykuło moja uwagę po drugiej stronie siedział Leon z innymi chłopakami . Jego widok choć tak naprawdę go nie znałam ucieszył mnie , Oderwałam wzrok i postanowiłam się skupić na informacjach , choć nie było to łatwe .
-Witam Was kochani ,Ja jestem Gabriela a to jest Pablo dyrektor tego obozu . Jak pewnie wiecie spotkaliśmy się tutaj aby rozwijać wasze pasje do muzyki , tańca i wszystkiego co z tym związane . Mam nadzieje ze będziecie się dobrze bawić ale przy tym uczyć i zdobywać nowa wiedze . Teraz oddaje głos Pablo .
- Obóz muzyczny to doskonałe miejsce na spełnianie swoich marzeń i nauczenie się od swoich kolegów tego co wam nieznane .My chcemy tylko pokazać ze oprócz solidnej pracy możecie się świetnie bawić . Są wśród Was zespoły jak i solowi artyści , na początek postanowiliśmy abyście się lepiej poznali połączyć Was . Będzie polegało to na tym ze do zespołów jakie już mamy dołączymy kilka solowych głosów i odwrotnie . Hmm? zgadzacie się w ten sposób łatwiej będzie się wam zaklimatyzowac . Co jakiś czas będą nowe zadania w których będziecie mogli się wykazać . Wasze drużyny są wypisane na tamtej tablicy . ( wskazał miejsce informacyjne i oddalił się do drewnianego domku razem z dyrektorka ).
- Jestem ciekawa z kim będziemy , mam nadzieje ze przydzielili nas razem  ( powiedziała z uśmiechem Fran i pospiesznie jak reszta udałyśmy się do wskazanego miejsca .)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Prosze o tylko i wyłacznie szczere opinie ! Jesli cos jest nie tak pisac Jestem otwarta na propozycje <3
Dzieki za komki
Czytasz --komentujesz--motywyjesz!
Jusia!
 

 
Po chwili zauważyłam siadającego obok bruneta .
Miał lśniące brązowe włosy i przyprawiające o zawał spojrzenie
-piękny widok ( powiedział czarująco )
- ładniejszego nie widziałam (odpowiedziałam )
- jestem Leon (spojrzał na mnie i podał rękę )
- Violetta ale mów mi Vilu
- piękne imię ! A wiec Vilu skoro przyjechałaś na obóz musisz cos robić ?
- tak śpiewa a ty ?
- my tez
-jak to my ?
- ja i mój zespół
- oo masz zespół fajnie 
- jeśli chcesz to Cie zapoznam
- może kiedy indziej bo teraz musze już isc do pokoju jutro ważny dzień
- Miło było Cie poznac mam nadzieje ze się jeszcze spotkamy 
- Mi również ( odpowiedziałam z uśmiechem )
Wracałam do pokoju spoglądając czasem na chłopaka który siedział i nadal przypatrywał się spokojnie płynącej wodzie . Gdy byłam już w pokoju nagle zaważyłam dziewczynę . Była wysoka , szczupłą brunetka z bandamka na włosach .
-Co tu robisz to mój pokój
- O część ty pewnie jesteś Violetta będziemy razem mieszkać . Jestem Francesca , pani Gabriela kazała mi tutaj przyjść .
- Ojej wybacz , mówiła ze będę miała towarzystwo . Miło Cie poznać przepraszam za moje zachowanie przestraszyłam się .
- Nic nie szkodzi . Mi tez jest bardzo miło 
- To dobrze ze nie będę sama , kompletnie nie znam tego miejsca .
-Tak ja tez co się skłoniło do wzięcia udziału w obozie ?
- Wiesz chciałam się oderwać i zapomnieć o kilku rzeczach .
- Rozumiem Cie ja nie mam nic innego poza muzyką . To całe moje życie !
- No dobra Fran bo chyba mogę Ci tak mówc ,jutro ważny dzień i trzeba być wypoczętym .
- Dobrze  Fajnie ze Cie poznałam
Nic nie powiedziałam tylko uśmiechnęłam się do dziewczyny szczerze i weszłam do łazienki . Po 20 minutach byłam gotowa do spania położyłam się i zgasiłam lampkę …ale jedna rzecz nie pozwalała mi zasnąć . Był to chłopak którego spotkałam na plaży . Wreszcie otumaniona zapachem leśnego powietrza nie wiedząc kiedy usnęłam .

~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest kolejny rodział ! Mam nadzieje ze sie podoba *.* Nastepne bede dłuzsze <3
Prosze o szczere opinie co sadzicie !
Dziekuje za wszystkie komentarze !
Czytasz --komentujesz--motywujesz !
Jusia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

To właśnie tam zacznę nowy rozdział w moim zyciu .Nic już nie będzie takie jak dawniej …Jestem w drodze do Barcelony pięknego miasta gdzie będę uczestniczyć w obozie muzycznym. To będzie wielka odskocznia od mojego codziennego zycia . Przede wszystkim chce się usamodzielnić i zapomnieć o niespełnionej miłości która została w Buenos Aires …
To może tak od początku ..Mam na imie Violetta choć inni mówią na mnie Vilu . Mam 17 lat i chce trochę zasmakować wolności . Przyleciałam do Barcelony aby się oderwać i całkowicie skoncentrować na muzyce . Czy mi się to uda …nie wiem . Ale jedno jest pewne to będzie niezapomniany czas .
Stoję właśnie na lotnisku i czekam na auto które zawiezie mnie prosto do wspaniałego miejsca o którym tak dużo myślę 

Gdy byłam już na miejscu moje oczy nie mogły oderwać się od pięknego krajobrazu który otaczał to miejsce . Dookoła lasy , a dalej widać było jezioro i piękną plażę <3 Myślałam ze jestem w raju . Podziękowałam kierowcy i ruszyłam z walizka w stronę drewnianego domku gdzie stała jakaś kobieta :
-Dzień dobry jestem Violetta Castillo uczestniczka obozu
-A witam to ty . Tak czekałam na ciebie ,Jestem Gabriela razem z Pablo jesteśmy opiekunami tego miejsca  Choc oprowadzę Cię i pokaże twój pokój .
Wszystko to było jak z bajki ! Gdy weszłam do pokoju aż mnie olśniło !
-Dziękuję bardzo to wszystko jest cudowne
- Nie ma za co , ale nie będziesz sama pewnie kogoś Ci jeszcze przyślemy .
-Spokojnie przyda mi się towarzystwo 
-Dobrze odpocznij jutro będzie ważny dzień .
Po rozpakowaniu pomyślałam ze jeszcze wcześnie i nie ma co siedzieć w pokoju .
Wyszłam na zewnątrz i udałam się w stronę jeziora .Był piękny zachód słońca a wiec usiadłam na plaży i wpatrywałam się . Po chwili zauważyłam siadającego obok bruneta …..

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hej postanowiłam ze zamiast prologu dam juz 1 rozdział bo jest taki połaczony z prologiem
Mam nadzieje ze sie podoba *.*
Czytasz --komentujesz --motywujesz !
Jusia !
 

 
W tym wpisie bedzie przedstawienie postaci jakie beda brały udział w moim opowiadaniu ! Dziekuje za miłe powitanie i komentarze <3

Violetta Castillo ( 17 lat )
Pochodzi z Buenos Aires . Postanowiła uczestniczyc w obozie muzycznym znajdujacym sie w Barcelonie . Ma ojca który nie przejmuje sie o nią ! Zraniona przez dawna miłasc chce zapomniec i skoncentrowac sie na muzyce .
Leon Vardas ( 17 lat )
Pochodzi z Barcelony .Uczestnik obozu muzycznego . Miły , pogodny chłopak kochajacy myzukę i jazdę na motorze . Był w wielu nieszczesliwych zwiazkach . Ma zespół z którym wystąpi w obozie .
Francesca Cauviglia ( 17 lat )
Włoszka jak inni kochajaca muzyke i nowe wyzwania . Przyjechała do Barcelony próbowac nowych rzeczy . Tak została przyjeta do obozu aby rozwijac swój talent muzyczny .
Diego Hernandez ( 18 lat )
Pochodzi z Hiszpani . Razem z Leonem tworza zespół . Zadziorny i uparty brunet nie cofajacy sie przed niczym . To on zgłosił chłopaków do obozu .
Marco Tavelli ( 17 lat )
Ostatni chłopak w zespole Leona i Diego . Miły i uczynny . Chce znalezsc swoja prawdziwa miłosc . Ma talent i chce to wykorzystac próbujac szczescia na obozie . Czy znajdzie tam i miłosc ?
Ludmiła Ferro ( 17 lat )
Kolejna uczestniczka obozu .Młoda Hiszpanka ! Nie zna granic i chce byc we wszystkim najlepsza . Zgłaszajac sie chce wygrac i tylko do tego bedzie dazyc .
Maxi Ponte ( 17 lat )
Miły , przyjacielski troche szalony chłopak . Jedyna jego pasja jest muzyka i taniec dlatego postanowił skoncentrować sie tylko na tym . Tak jak pozostali chce doszkolic sie muzycznie i nabyc przyjaciół .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieje ze choc troche zaciekawiły was nowe postacie
kolejne postacie beda pojawiały sie w trakcie
W nastepnym wpisie prolog i pierwsze rozdziały
Tak jak mówiłam prosze o szczere opinie co sadzicie *.* !
Jusia!
 

 
Hej kochani ! To ja Justyna z bloga http://junia2005.pinger.pl/
Postanowiłam załozyc bloga z opowiadaniami o Leonettcie *.*
Jeśli mi sie uda to fajnie a jak nie to mówi sie trudno
Blog wymaga jeszcze wielu poprawek ale mysle ze przypadnie wam do gustu ! W nastepnych wpisac bedzie przedstawienie postaci i prolog ! Juz od razu prosze o szczere opinie mogą być negatywne bo to motywuje mnie do dalszej pracy Zycze miłego czytania !
Jusia!